Portugalskie ślady Harrego Pottera

To że pierwsza z całego cyklu opowieści o Jamesie Bondzie powstała podczas wizyty ich autora w kasynie w Estoril, już wiemy. Niewykluczone jednak, iż również pomysł cyklu powieści o Harrym Potterze narodził się w Portugalii!

 

Jego sławna autorka – J.K. Rowling, przez 10 lat mieszkała w Portugalii a dokładniej w Porto. Zarabiała wtedy na życie jako nauczycielka języka angielskiego. Była również żoną Portugalczyka – dziennikarza Jorge’a Arantesa! Niestety małżeństwo to skończyło się dość burzliwym rozwodem. Z tego związku ma ona córkę – Jessikę. Jakby było mało tych związków z Portugalią, dziadek J.K Rowling był również profesorem języka angielskiego na innym portugalskim uniwersytecie – w Coimbrze!

W internecie można zapoznać się z różnymi teoriami, w których udowadnia się, że w książkach o Harrym, autorka zawarła kilka portugalskich elementów. Pierwszym i najbardziej moim zdaniem prawdopodobnym, jest to, że książkowa Biblioteka Hogwartu, wzorowana była na znajdującej się właśnie w Porto, księgarni Lello & Irmão. Hipoteza ta wydaje się tym bardziej uzasadniona, że wiadomo jest, iż J.K. Rowling rzeczywiście bardzo często przesiadywała w znajdującej się w niej kawiarence. Miało to miejsce zwłaszcza w trudnym dla niej czasie, związanym z rozstaniem się ze swoim mężem. To był zdaje się bezpośredni impuls, który zdecydował o tym, że swoje żale i frustracje przelała na karty książki z przeróżnymi postaciami, częstokroć przerażającymi, odpowiadającymi z pewnością jej ówczesnemu nastrojowi przygnębienia.

Zapytacie wobec tego, cóż tak inspirującego się znajduje w owej księgarni w Porto … Przyjrzycie się więc fotografiom  a z pewnością przyznacie mi rację, że istniejący oryginał Biblioteki Hogwardu a zwłaszcza znajdujące się tam secesyjne schody, mogą zaskoczyć niejednego niezwykłą ekspresyjnością.

Zdjęcia zostały mi udostępnione przez :

B&W Photography A.M. Łabędzcy

www.bwphotography.pl

Lonely Planet i The Guardian w swoich rankingach najpiękniejszych księgarń na świecie, umieściły Księgarnię Lello na trzecim miejscu. Lonely Planet nazwał ją w swoim opracowaniu „perłą stylu secesji”.

Działa ona nieprzerwanie od 13 stycznia 1906 roku. Wnętrza są dziełem architekta Xaviera Estevesa. Od początku pozostaje ona w rękach tej samej rodziny. Decydując się na wizytę w niej, pamiętajmy, że pomimo fantastycznych wnętrz, jest to po prostu … księgarnia. Do niedawna można było wejść do niej bezpłatnie. Ponieważ stała się celem zorganizowanych wycieczek, od kilku miesięcy jednak przy wejściu uiszcza się opłatę, która w przypadku nabycia książki, jest oddawana w postaci rabatu.

Oczywiście, angielskie szkoły znane są ze swoich mundurków, trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że stroje, które nosi Harry Potter i inni uczniowie szkoły w Hogwardzie, wzorowane były na tych, które używane są przez studentów w Porto, czy Coimbrze …

Fotografia pochodzi z: http://ovelhocontinente.blogspot.com/2012/09/o-esteriotipo-portugues-as-iguarias-do.html

Zdjęcie studentów z Hogwartu : http://www.freewebs.com/poamemphis

Zastanawiające jest również w kontekście pobytu pisarki w Portugalii imię, które zostało wybrane przez nią dla Slytherina – jednego z założycieli szkoły w Hogwardzie – Salazar …

Dla tych z Was, którzy na razie do Porto się nie wybierają: tutaj możecie obejrzeć panoramiczne zdjęcia (360 stopni) wnętrza księgarni Lello.

Więcej interesujących wiadomości o Portugalii na www.facebook.com/luzomania