portugalka

Konkurs z Wydawnictwem Prószyński – „Portugalka”

Pamiętam rozmowę z Iwoną Słabuszewską – Krauze o rozpoczęciu pracy nad jej najnowszą powieścią. Powiedziała tylko tajemniczo, iż jej akcja rozgrywać się będzie w dolinie rzeki Douro. Poprosiła o pomoc w skontaktowaniu się ze środowiskiem producentów tamtejszych win. Dzisiaj z przyjemnością chciałbym zaprosić Was do wzięcia udziału w konkursie, w którym główną nagrodą są dwa egzemplarze jeszcze pachnącej farbą drukarską powieści Iwony „Portugalka”.

 

Nie dajcie się proszę zwieść okładce, na której umieszczony widok przypomina bardziej Toskanię, aniżeli dolinę rzeki Douro. Książka opowiada o skomplikowanych dziejach jednej z winiarskich dynastii, produkującej od kilku wieków wino porto. Chociaż przedstawione w niej postacie i ich losy są całkowicie fikcyjne, Iwona Słabuszewska – Krauze bardzo dobrze oddała atmosferę winiarskich „quintas”, czyli rodowych siedzib producentów win, kryjących w sobie niejedną tajemnicę. Niegdyś większość z nich należała do kilku, kilkunastu rodzin, bardzo często wywodzących się od angielskich, bądź holenderskich handlarzy winem. Przybyli oni w XVIII i XIX w. nad Douro, aby nadzorować kupno wina, wysyłanego potem do swoich krajów. Część z nich zdecydowała się jednak osiąść w Portugalii i zająć się nie tylko sprzedażą, ale i produkcją wspomnianego trunku.

Ciekawostką jest fakt, iż pomimo upływu ponad dwustu lat od momentu ich osiedlenia się w Portugalii, wielokrotnego wchodzenia w związki małżeńskie z Portugalkami, potomkowie tychże obcokrajowców, bardzo często nie tylko wyglądają, jak rasowi angielscy dżentelmeni, ale też posługują się mową Szekspira bez najmniejszego, obcego akcentu, który mógłby wskazywać na inne niż Anglia, miejsce ich urodzenia. Dzieje się tak m.in. dlatego, że bardzo często ich dzieci wysyłane są do szkoły, bądź na studia do kraju ich przodków. Wciąż również utrzymywane są bliskie stosunki z ich krewnymi mieszkającymi we Wielkiej Brytanii.

Zapewne nigdy się nad tym nie zastanawialiście, ale pomyślcie, jakie nazwy wina porto przychodzą Wam najczęściej do głowy? Taylor, Kopke, Osborne, Sandeman, Niepoort, Churchill’s, Graham’s … Bardzo często owe nieportugalsko brzmiące marki nie należą już do rodzin, od których wzięły swoją nazwę. Zostały sprzedane, wchłonięte przez większe przedsiębiorstwa, czyli spotkał je ten sam los, jak wiele innych przedsiębiorstw z różnych branż na całym świecie. Na szczęście normy narzucone producentom tego wykwintnego trunku są bardzo wysokie i jakość porto jest wciąż bardzo wysoka.

Książkowa rodzina Whinefordów jest jedną z tych, którzy nie ulegli globalizacji i udaje się im pozostać niezależnym, cenionym na winnym rynku producentem porto. W ich quincie zjawia się, mieszkająca na co dzień w Anglii Sophia, wnuczka właścicielki, osoby już starszej, ale nadal żelazną ręką zarządzającą po śmierci swojego męża rozległymi winnicami. Przyjechała ona, aby sprzedać podarowany jej przez ojca fragment rodzinnej winnicy i kupić w zamian za to wymarzone mieszkanie gdzieś nad Tamizą. Mimo iż urodzona w Portugalii, uczuciowo związana jest bardzo słabo z ojczyzną swoich przodków.

Czy zmieni się to podczas pobytu Sophie w starym domu zamieszkałym przez jej apodyktyczną babkę, pochodzącą z … Polski oraz jej najstarszego syna? Jakie rodzinne, mroczne tajemnice odkryje bohaterka powieści i czy uda się jej sprzedać skrawek ziemi nad Douro? Oprócz dziejów głównych bohaterów i ich skomplikowanych, wzajemnych relacji, z pewnością zaciekawią Was różne informacje dotyczące produkcji wina, oraz opisy przepięknie położonych na opadających tarasowo ku rzece winnic.

Jestem pewien, że po odkryciu przez turystów z całego świata portugalskiej stolicy a także miasta Porto, właśnie nadchodzi pora na Douro. Zabierzcie więc powieść Iwony Słabuszewskiej – Krauze ze sobą do Portugalii i siedząc w wygodnym fotelu, popijając porto, delektujcie się zarówno tym wspaniałym trunkiem, jak i samą powieścią!

 

Dla zainteresowanych „Portugalką” chciałbym ogłosić konkurs. Spośród dwóch osób, które przyślą prawidłowe odpowiedzi na poniższe dwa pytania, rozlosowane będą dwa egzemplarze książki, dostarczonej mi przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Odpowiedzi proszę przesyłać na adres: kontakt@luzomania.pl do poniedziałku, 24.IV. b.r. Wynik losowania ogłoszę we wtorek 25.IV

 

1. W którym roku powstało Alto Douro – uznawany za pierwszy na świecie region winiarski o określonych granicach i klasyfikacji winnic?

2. Jak nazywa się grupa producentów pochodzących z regionu Douro, wytwarzających najwyższej jakości wina wytrawne, która to w ciągu ostatnich kilkunastu lat odniosła ogromny sukces, wynosząc wina z tego regionu do międzynarodowej ekstraklasy? Dla ułatwienia dodam, iż chodzi o grupę chłopców, bynajmniej jednak nie będących już w chłopięcym wieku … ;)

 

Kilka słów o autorce powieści „Portugalka”:

Iwona Słabuszewska-Krauze – pisarka, socjolog i dziennikarka. Redaktorka i współtwórczyni irlandzkiego tygodnika „Polski Herald”. Autorka „Hotelu Irlandia” oraz bestsellerowej powieści „Ostatnie fado”. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Uważa, że bycie pisarką i mamą jednocześnie jest niewykonalne, a mimo to pisze i wychowuje dzieci.