Oliwa, sardynka i portugalska spółka

Tak jak obiecałem uczestnikom mojego pokazu kulinarnego, który w ramach II Targów Książki Kulinarnej odbył się 26.07.b.r. w Pałacu Ujazdowskim, poniżej przedstawiam przepisy na te potrawy, które wczoraj specjalnie na tą okazję przygotowałem.

Do ich przyrządzenia użyłem portugalskich produktów spożywczych z firmy Portugalia Gourmet, które można zakupić w Winiarni Portucale, ul. Dominika Merliniego 2A (w kompleksie kortów tenisowych „Warszawianka”).

 

Pomarańcze z oliwą cynamonową

 

Pomarańcze z cynamonową oliwą i kolendrą

 

Cynamonowa oliwa

 

Pomarańcze obrać całkowicie ze skórki i białego albedo. Pokroić na możliwie cienkie plastry. Ułożyć je na talerzu, polać cynamonową oliwą wymieszaną z miodem i posypać posiekaną kolendrą. Dla tych z Was, którzy lubią bardziej ostre klimaty, proponuję całość posypać lekko roztartym czerwonym pieprzem. Talerz zakryć szczelnie folią spożywczą i włożyć na ok. godzinę do lodówki. Ja lubię całość bezpośrednio przed podaniem posypać grubą solą (najlepiej kwiatem soli).

Cynamonowa oliwa: do oliwy wrzucić kilka lasek cynamonu, podgrzać do ok. 50 st. C. Ostudzić – przelać do ciemnej butelki.

 

Sałatka z tuńczykiem i karmelizowanym ananasem

 

Sałatka z tuńczykiem i karmelizowanym ananasem

 


http://i57.photobucket.com/albums/g218/janjan_foto/qchnia/IMG_4598.jpg

 

Świeży ananas obrać, wykroić zdrewniały środek i pokroić go na niewielkie kawałki. Na rozgrzaną patelnię wlać oliwę i wrzucić przeciśnięty w wyciskarce do czosnku (lub drobno zmielony) imbir. Chwilę pomieszać, pozwalając przejść smakowi imbiru do oliwy. Na to wyłożyć pokrojony ananas, pozwolić mu przesmażyć się przez minutę lub dwie. Wlać miód i mieszając doprowadzić do odparowania nadmiaru soku i do lekkiego skarmelizowania się ananasa (proszę uważać, aby nie smażyć ananasa zbyt długo – nie rozgotować go!). Lekko posolić, aby złamać słodycz. Można dodać w trakcie również nieco soku z cytryny – zachęcam do eksperymentowania … Schłodzone ananasy w szczelnie zamkniętym pojemniku wkładamy na co najmniej godzinę do lodówki.

Przygotować sos:

ocet malinowy wymieszać z musztardą i odrobiną miodu (dla złamania kwaśności octu) a następnie mieszając, wlać oliwę. Dodać soli i pieprzu do smaku.

Tuż przed podaniem w misce ułożyć sałatę (doskonale sprawdzi się np. sałata rzymska, rukola, możemy dodać też trochę rukwi wodnej). Dość grubo kroimy kolendrę i dodajemy również do sałaty. Na to wykładamy ananasy, dekorujemy sezonowymi owocami – np. jagodami i polewamy przygotowanym sosem.

 

Oliwki marynowane w czosnku

 

Dobrej jakości oliwki (czarne lub zielone) osączamy z zalewy w której się znajdują. Drobno kroimy lub przeciskamy czosnek, kroimy natkę kolendry. Przekładamy oliwki z powrotem do słoika, przesypując je czosnkiem i kolendrą. Można dodać nieco soli.

Zachęcam do eksperymentowania: do zestawu “czosnek-kolendra” można dodać również posiekaną papryczkę chilli, lub skórkę z cytryny a zamiast kolendry można użyć innych ziół – pietruszki, rozmarynu itd.

 

Tarta z sardynkami

 

½ l śmietany 12%, 5 jajek, pół dużej czerwonej papryki, jedna duża czerwona lub biała cebula, 4 ząbki czosnku, pomidorki koktajlowe, pół kilo świeżego szpinaku, łyżka czerwonej papryki w proszku, sól pieprz, ewentualnie suszone płatki papryczki chilli lub parę kropel sosu piri-piri, dwie puszki sardynek

 

Ciasto: kupne francuskie lub samodzielnie zrobione kruche:

25 dag mąki krupczatki, 10 dag miękkiego masła, 1 surowe żółtko, 1 ugotowane żółtko, 1/4 szkl. śmietany

Ugotowane żółtko rozetrzeć dokładnie widelcem, dodać całą resztę składników, cały czas wyrabiając je widelcem, na końcu szybko rękoma uformować z powstałego ciasta kulę i po owinięciu w folię spożywczą, schować je na ok. godzinę do lodówki. Można je również zrobić, zamrozić i w razie potrzeby wyjąć, rozmrozić i użyć.

Cebulę i paprykę drobno kroimy i przesmażamy na oliwie (cebula musi być tylko zeszklona). Odstawiamy na bok do lekkiego ostygnięcia.

W tym czasie przygotowujemy szpinak: płuczemy go i odsączamy. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy drobno posiekany czosnek, chwilę go podsmażamy a następnie rzucamy na niego szpinak. Mieszając pozwalamy, aby nieco zmiękł, nie dopuszczając jednak do jego rozgotowania. Odstawiamy na bok.

W tym czasie mieszamy śmietanę z solą, pieprzem, czerwoną słodką papryką i całymi jajkami. Do niej dodajemy podsmażoną cebulę i paprykę. Doprawiamy wg. uznania piri-piri lub płatkami chilli. Sardynki odsączamy z oliwy, jeśli nie są to gotowe fileciki, wyjmujemy ość kręgosłupową (to bardzo łatwa operacja). Pomidorki koktajlowe kroimy na plasterki.

Foremkę wykładamy ciastem francuskim lub kruchym, nakłuwając je na całej powierzchni i wstępnie podpiekamy – 10-15 min. Na nie wykładamy warstwę szpinaku, na to połamane na mniejsze kawałki sardynki, całość zalewamy masą śmietanowo – jajeczną. Na wierzchu układamy plasterki koktajlowych. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 20 – 30 min (w zależności od wysokości foremki, jakiej użyliśmy).

Do masy można dodać również różnych ziół (tymianku, bazylii, mieszanki ziół prowansalskich itd.).

 

Tarta z sardynkami

 

Muffinki miętowo – oliwne

 

300g mąki krupczatki, 220 g cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 2 łyżeczki sody oczyszczonej, 2 jaja, 200 ml maślanki, 100 ml oliwy, 150 ml zaparzonej mocnej kawy, …kakao, duży pęczek świeżej mięty, szczypta soli.

 

Miętę myjemy, osuszamy, obrywamy wszystkie liście (wraz górną, niezdrewniałą częścią pędu) i wrzucamy do blendera. Wlewamy maślankę i blendujemy jak najdrobniej. Do tego dodajemy całą resztę składników i mieszamy. Masa będzie dość rzadka!

Ciasto wlewam do silikonowych foremek, wyłożonych papierowymi wkładami do muffinek. Piec 15-18 min w temp. 180st.

Wierzch upieczonej babeczki można posmarować np. galaretką z fiołków, galaretką z wina porto, bądź inną, którą akurat mamy pod ręką. Dla łasuchów, którym niestraszne są dodatkowe kalorie, proponuję ubić śmietanę, wymieszać ją delikatnie z kajmakiem i takim kremem pokryć wierzch babeczek.

Muffinki miętowo – oliwne z glazurą z galaretki fiołkowej

 

Galaretka fiołkowa

 

Muffinki miętowo-oliwne z glazurą z galaretki fiołkowej

 

 

Muffinki miętowo-oliwne

 

 



2 Responses to Oliwa, sardynka i portugalska spółka

  1. ~Krysia pisze:

    Witam
    Wszystko było pyszne. Tylko chciałam zapytać czy tuńczyk w sałatce był w oliwie czy we własnym „sosie”? I jak rozumiem też dodawany przed podaniem? Czy ma się „przegryzać”?
    Pozdrawiam

    • luzomania pisze:

      Cieszę się, że smakowało – tuńczyk był w oliwie, przed podaniem odcedzony, nie musi się przegryzać :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
  • Facebook