W Dolinie Douro cz. I – Six Senses Douro Valley

To był mój pierwszy dzień w krainie, w której każdy wielbiciel dobrej kuchni a przede wszystkim dobrego wina, czuje się niczym ryba we wodzie, czy raczej niczym lis wpuszczony do kurnika. Dookoła winnice, rozpościerające się po obu brzegach wijącej się rzeki Douro, których jakże piękną, zieloną monotonię, od czasu do czasu przerywają pastelowe budynki „quintas”.



 

Swoją wizytę w Dolinie Douro rozpocząłem w miejscu, które zdecydowanie polecam tym, którzy swoje ciężko zarobione pieniądze chcieliby wydać na odpoczynek na najwyższym poziomie. Six Senses Douro Valley (dawniej Resort Aqua Pura) to duży ośrodek, zbudowany wokół XIX -wiecznej winnej posiadłości – Quinta do Vale Abraão. Kilka lat temu została ona odkupiona od prywatnych właścicieli, wraz ze sporym terenem wokół niej. Umiejscowiona jest na wzniesieniu, dzięki czemu można z niej podziwiać piękny widok na koryto rzeki Douro.

XIX – wieczny dom został przebudowany i rozbudowany wg. projektu znanego portugalskiego architekta – Luísa Rebelo de Andrade. Jest on również współautorem innego, innowacyjnego projektu eko-resortu – Pedras Salgadas.

Pięciogwiazdkowa Aqua Pura uważana jest za najbardziej luksusowy hotel w Dolinie Rzeki Douro i z pewnością należy również do najlepszych hoteli w całej Portugalii. Znajduje się w sieci butikowych hoteli – Small Luxury Hotels of the World.

Zainteresowanych szczegółami oferty tego hotelu, odsyłam na jego stronę internetową. Ja chciałbym natomiast opowiedzieć o czymś, o czym przeczytać się nie da, bo pewne rzeczy są ulotne i możliwe do zarejestrowania jedynie podczas pobytu na miejscu.



 

To, że jest to hotel „z najwyższej” półki, przekonujemy się już na początku, kiedy na niewielkim podwórcu, na którym wysiadamy z samochodu (nie ma innej opcji przybycia tutaj), jak spod ziemi wyrasta hotelowa obsługa. Jesteśmy witani wilgotnym i chłodnym ręcznikiem (bardzo się przydał w ten upalny dzień) oraz filiżanką zimnego, miętowego naparu.

Pewną trudnością, przynajmniej na początku, jest opanowanie rozkładu hotelowych pomieszczeń, rozrzuconych na kilku poziomach. Należy się również przyzwyczaić do półmroku panującego na korytarzach, który ma za zadanie „wprowadzać nas w nastrój odprężenia”, jak zostałem poinformowany przez oprowadzająca mnie po hotelowych zakamarkach Cecilę Veloso.

Pierwsze, co robi naprawdę duże wrażenie na każdym, kto znajdzie się na otaczającym posiadłość tarasie, jest ogromna, niczym nie ograniczona przestrzeń (do hotelu należy 5 ha terenu). Oczy prześlizgują się po winnicach, pośród których położona jest Aqua Pura. Niektóre z pokoi mają widok na malowniczo wijącą się rzekę Douro. Podobało mi się również i to, że otaczała mnie, ba – wręcz szczelnie otulała – cisza! Przerywana jedynie śpiewem ptaków.



 

Zjedzenie śniadania na dziedzińcu quinty było naprawdę arcyprzyjemnym doznaniem. Pogoda tego dnia była na tyle łaskawa, iż pozwoliła mi spożyć śniadanie pod chmurką, czy raczej pod parasolem, gdyż słońce mimo wczesnej pory, operowało już całkiem mocno …

 

 

Kolację dzięki doskonałej pogodzie, również dane było mi zjeść na dziedzińcu hotelowej restauracji. Z kieliszkiem wina w dłoni, podszedłem do tarasu widokowego, z którego można było podziwiać wspomniany już widok na rzekę oraz leżące przy niej pobliskie miasteczko Peso da Régua, nazywane również stolicą tego winiarskiego regionu.


 

Wybór win w restauracyjnej piwniczce, jest oczywiście imponujący. Trudno zresztą aby było inaczej, jeśli znajdujemy się w najprawdopodobniej w najstarszym wydzielonym regionie winiarskim świata (1755 r.)! O winie zresztą trudno zapomnieć, jeśli się mieszka w posiadłości, który kiedyś należała do producenta wina porto i jeśli otoczona jest w całości przez winne uprawy. Ja pozwoliłem sobie na spróbowanie lampki wina, wyprodukowanego przez jednego z „Chłopców z Douro” (Douro Boys) – Cristiano van Zellera. Nie było mi go niestety dane spotkać, gdyż moja wizyta zbiegła się w czasie z jednymi z najważniejszych na świecie winnych targów w Bordeaux, dokąd udał się cały winny (również i portugalski) światek.

foto: Quinta Vale D. Maria

Byłem ciekaw, jak zareagują moje kupki smakowe na to jedno z najbardziej znanych win z Doliny Douro. Przyznać się jednak muszę bez bicia, iż poległem. W tym bajecznym otoczeniu zupełnie straciłem swój obiektywizm i schowałem ołówek i notes do torby, oddając się delektowaniu, w równym stopniu wina, co i atmosfery miejsca … Dla zainteresowanych technicznymi aspektami produkcji i pochodzenia tego wina – tutaj znajdziecie jego dokładny opis. Wspomina o nim i to wielokrotnie (trudno się temu dziwić …) również i Winicjatywa.

Powróćmy jednak do samego hotelu. Jego pierwotna nazwa – Aqua Pura (Czysta Woda) została wybrana nieprzypadkowo. Począwszy od wspomnianych już kilkakrotnie, przepięknych widoków na rzekę Douro, hotel ten oferuje oczywiście ogromne SPA (ponad 2 tys.m²) z krytym basenem, zza którego przeszklonych ścian, rozpościera się widok na otaczające go zielone tereny. Wśród kilku różnych pomieszczeń należących do wspomnianego SPA, odnajdziemy również ziołową saunę, która mi wyjątkowo przypadła do gustu.

Bajecznie położony jest również otwarty basen, umiejscowiony w taki sposób, iż po wejściu do niego, nasz wzrok nieuchronnie „ściąga” znajdujące się poniżej Douro.

Zabawnym elementem jest też, pozostała po starej posiadłości, ogromna palma, górująca nad wszystkim niczym długa szyja żyrafy.

W niektórych pokojach jest również małe, prywatne spa – bo uważam, że za takie można uznać ogromną wannę, stojącą na zewnątrz łazienki, w której można brać kąpiel, podziwiając piękne widoki za oknem.

foto: Aqua Pura

Hotel Six Senses Douro Valley z pewnością jest doskonałą bazą wypadową do położonych w Dolinie Rzeki Douro winnic. Dzięki doskonałej infrastrukturze, może również służyć jako miejsce konferencji, biznesowych spotkań czy wyjazdów integracyjnych.

 

Wyjazd odbył się dzięki pomocy Turismo de Portugal. W Hotelu Six Senses Douro Valley przebywałem na zaproszenie jego właścicieli.

 



5 Responses to W Dolinie Douro cz. I – Six Senses Douro Valley

  1. ~Borowiecki pisze:

    Uwielbiam czytać Twojego bloga :) więcej zdjęc!

  2. luzomania pisze:

    Bardzo się cieszę :) Po więcej zdjęć zapraszam na fanpage bloga: http://www.facebook.com/luzomania

  3. ~Ania pisze:

    Dwa tygodnie wcześniej byłam w tych okolicach by troszkę na kanu po Douro popływać. Mieszkałam w małym hoteliku (taras z widokiem na rzekę) w miejscowości Tua. Bajeczne widoki i cudowne doznania.

  4. ~malgosya pisze:

    Dziękuję za Twoje praktyczne wskazówki. Wybieram się w Dolinę Douro w przyszłym roku, gdyż tam jeszcze w Portugalii nie bylam. Aqua Pura Hotel wygląda obiecująco, więc biorę go pod uwagę. Zapraszam takze na moją stronę, gdzie opisuję inne regiony Portugalii, na razie Lizbone i Wybrzeże Lizbońskie. Serdeczności. Malgosya.

    • Janusz pisze:

      Dziękuję za miłe słowo i link. Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz, ale nie dostałem powiadomienia o wpisie i trafiłem na niego dopiero przeglądając mój blog „ręcznie” :) Zapraszam na fanpage Luzomanii (www.facebook.com./luzomania) – z pewnością poinformuję tam o Twoich ciekawych portugalskich wpisach!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
  • Facebook